Biografia

Anthony de Jasay

Anthony de Jasay jest jednym z najważniejszych filozofów społecznych naszych czasów. Jako uczony zaczął od ekonomii i w swoich pracach skupiał się na relacji pomiędzy gospodarką, państwem i jednostką. Nigdy nie był utożsamiany z żadną odrębną szkołą myślenia i jego niezależność umysłu, wraz z jego oryginalnością, prawdopodobnie tłumaczy względny brak naśladowców. Moim zdaniem jest on najważniejszym filozofem politycznym XX wieku, ponieważ jego oeuvre pozwala nam poczynić zdecydowany progres poznawczy i po raz pierwszy rozpoznać istotne cechy alternatywy dla nowoczesnego państwa. W dziedzinie intelektualnej niewiele osób zrobiło więcej dla sprawy wolności niż Jasay.

Gerard Radnitzky: Anthony de Jasay – życie w służbie wolności

Anthony Egen de Jasay urodził się w 1925 r. jako Jászay Antal w rodzinie ziemiańskiej, w pobliżu małej węgierskiej osady Aba. Jego nazwisko pochodzi od słowackiej wsi Jászó (Jasov), która należała do jego przodków (od strony matki jego ojca) do XVI wieku, gdy król przekazał ją zakonowi Norbertan.

Majątek Jaszayów, znajdujący się 7 km od Aba, obejmował ponad 800 hektarów żyznej ziemi, która dawała zatrudnienie czterdziestu rodzinom. Hodowali konie, bydło i świnie. Pałacyk Jaszayów przetrwał do dziś, nazywa się Holczer-Jászay kastély i znajduje się we wsi Belsőbáránd (administracyjnie należy do Aba).

Ojciec de Jasaya, Imre Jászay (1882-1940), zajmował się zarządzaniem majątkiem. Matka, Magda Holczer Jászayné (1892-1972), opiekowała się dziećmi, a w późniejszych latach była przedszkolanką w Székesfehérvár i autorką bajek dla dzieci. Jasay miał brata: Istvána Jászay, oficera zawodowego (który zmarł w czasie II wojny światowej) oraz dwie siostry: Magdę Jászay (1920-2009), historyka i italianistkę, oraz Gabriellę Jászay (?-2005), tłumaczkę i redaktorkę.

Był najmłodszy z czwórki rodzeństwa. Cała czwórka chętnie jeździła konno. W wywiadzie w Schweizer Monat powiedział o tym czasie:

Trzeba śmiało przyznać, że miałem bardzo bezpieczne i szczęśliwe dzieciństwo.

Źródło: Gespräch mit Anthony de Jasay. Teil I, Schweizer Monat

Do 10 roku życia kształceniem Jasaya zajmowała się matka. Była kobietą bardzo religijną i co niedziele powozem jeździli do kościoła w Aba na mszę. Jego ojciec miał bardziej ambiwalentny stosunek do religii. Jasay uważał, że dyscyplinę i logikę odziedziczył po matce, a liberalizm po ojcu. Za charakterystyczną cechę liberalizmu ojca uważał to, że nigdy nie uniósł na niego głosu i stawiał zawsze siłę argumentu ponad argument siły.

W wywiadzie dla Hayek Club Zurich, Jasay powiedział:

Mój ojciec, który zmarł, gdy miałem 15 lat, zawsze traktował mnie jak dżentelmena. Nigdy nie próbował mnie uczyć „liberalizmu”. Właściwie, prawie nigdy nie używał tego pojęcia. Zamiast tego, po prostu oferował własny sposób życia jako przykład. Z perspektywy czasu, myślę, że nauczył mnie liberalnej etyki, nie mówiąc nigdy, że to właśnie robił i chciałbym wierzyć, że zachowałem ten podstawowy zbiór zasad etycznych przez całe moje życie.

Christoph Frei, Interview with the Hungarian philosopher Anthony de Jasay

Gdy Jasay miał 14 lat chciał przenieść się z gimnazjum do szkoły wojskowej dla kadetów (wzorując się na dwóch wujkach Jasaya, którzy byli wojskowymi). Ojciec odwlekł go od tego pomysłu za pomocą jednego pytania: czy na pewno tego chcesz? To wystarczyło, aby przekonać Jasaya, że to zły pomysł. Na tyle silnym autorytetem był ojciec w jego życiu.

Jako szesnastolatek, Jasay zaczął czytać literaturę ekonomiczną po niemiecku. Język niemiecki znał dzięki austriackim i niemieckim nianiom, które pomagały zajmować się dziećmi. Jego kolejnymi językami obcymi były francuski i łacina, które opanował w szkole. Później na studiach zaczął się uczyć angielskiego na prywatnych korepetycjach i stał się biegły na emigracji. Pod koniec życia mawiał, że liczy po węgiersku, myśli po angielsku, a z żoną rozmawia po francusku.

Gdy skończył 11 lat zaczął uczęszczać do gimnazjum prowadzonego przez Cystersów w oddalonym o 20 km Székesfehérvár. Chodził do tej szkoły przez 4 lata (również w czasie II wojny światowej).

W 1940 r. zmarł ojciec Jasaya i zarządzanie majątkiem stało się zbyt trudne dla samotnej matki. W 1941 r. rodzina przeprowadziła się do Budapesztu, do swoich krewnych. Tam Jasay dokończył dwa ostatnie lata gimnazjum i zdał maturę.

W 1943 r. Jasay zapisał się na ekonomię rolnictwa na wydziale nauk rolniczych Uniwersytetu im. Józsefa Nádora (obecnie Uniwersytet Techniczno-Ekonomiczny w Budapeszcie). Niemniej Jasay nie był zainteresowany przedmiotem swoich studiów. Czytał dużo, ale nie literaturę fachową dotyczącą rolnictwa. Interesował się beletrystyką i ekonomią (czytał m.in. Carla Mengera oraz Friedricha Wiesera). Wybór studiów wynikał z chęci rozbudowania majątku ziemskiego swojej rodziny do stopnia, w którym zapewni mu to niezależność finansową. Jasay chciał następnie poświęcić się polityce. W tym czasie miał poglądy centrowe i chciał zostać parlamentarzystą. W 1947 r. skończył studia, choć ledwo obronił dyplom. Jak sam twierdził:

(…) zdałem ku mojemu zaskoczeniu. Byłem całkiem źle przygotowany, nie bardzo rozumiałem ekonomię rolnictwa i miałem po prostu ogromne szczęście.

Źródło: Gespräch mit Anthony de Jasay. Teil I, Schweizer Monat

W dniu wybuchu wojny Węgry miały umiarkowany rząd centroprawicowy, ale pod naciskiem hitlerowskich Niemiec coraz bardziej się radykalizował. W 1944 r. Niemcy zajęły Węgry i zainstalowały rząd kolaboracyjny. Nad Budapesztem latały Messerschmitty, aby zastraszyć społeczeństwo. Jednym z tych samolotów kierował późniejszy przyjaciel Jasaya, filozof nauki i wybitny liberał — Gerard Radnitzky.

Pod koniec 1944 r. Rosjanie zbliżali się do Budapesztu. Niemcy wycofując się wysadzili mosty na Dunaju. Przed świętami Bożego Narodzenia 1944 r. pierścień oblężenia Budapesztu został zamknięty, a Rosjanie zaczęli stopniowo podbijać miasto. W Peszcie dokonali szybkich postępów. Jasay mieszkał wtedy w Budzie, gdzie Rosjanie potrzebowali jeszcze czterech tygodni. Była to zacięta bitwa na każdej ulicy, czasem wokół każdego domu.

Potem wojna się skończyła i rozpoczęła się odbudowa. Rosjanie podeszli do tego bardzo umiejętnie. Tolerowali szeroko zakrojony rząd koalicyjny; komuniści zajmowali tylko około jednej czwartej stanowisk ministerialnych. Wszyscy wierzyli w to integracyjne porozumienie polityczne. W Budapeszcie Rosjanie zezwalali nawet na wolne wybory burmistrza, które natychmiast wygrał burżuazyjny kandydat. Jednocześnie jednak komuniści z ogromną determinacją rozszerzyli swoje pozycje, zajmowali kluczowe pozycje strategiczne i posuwali się naprzód z ekspansją tajnej policji Államvédelmi Hatóság (ÁVH). Całość była idealnie zainscenizowaną maskaradą. Nawet w wyborach powszechnych w 1946 r. komuniści uzyskali mniej niż 20% głosów.

Jasay sądził, że nie było powodu do zmartwień:

W tym czasie miałem 21 lat i byłem naiwnym idiotą. Nie podejrzewałem, że mamy stać się rosyjską kolonią, jednak wierzyłem w całą gadaninę o ONZ i okupacji czterech mocarstw. Podobnie jak w Niemczech, przedstawiciele zachodnich aliantów byli obecni również w Budapeszcie i wieczorem prowadzali się z ładnymi kobietami. Jednak myliłem się.

Źródło: Gespräch mit Anthony de Jasay. Teil II, Schweizer Monat

Uświadomił sobie swój błąd w 1947 r., kiedy rozpoczęła się nacjonalizacja węgierskiego przemysłu. Oficjalnie dotyczyło to tylko firm zatrudniających powyżej 100 pracowników, w rzeczywistości coraz mniejsze firmy były przymusowo kolektywizowane. W tych miesiącach stało się jasne, że Rosjanie pozostaną na Węgrzech, a Jasay zrozumiał, że będzie musiał opuścić kraj.

Jeszcze na studiach opisywał wydarzenia wojenne i powojenne, pracując dorywczo jako dziennikarz dla węgierskich dzienników i tygodników. W latach 1947-48 kontynuował pracę jako dziennikarski wolny strzelec, choć coraz trudniej było znaleźć mu zlecenia. W czasie swojej dziennikarskiej kariery, Jasay zaprzyjaźnił się z pisarzem Gézą Ottlik.

Bezskutecznie szukał stałej pracy. Jedyna posada jaką mu zaoferowano, to praca w dziale zagranicznym dziennika Partii Socjaldemokratycznej, która podlegała wtedy komunistom, pod warunkiem, że wstąpi do partii. Jasay odmówił i to zablokowało jego karierę jako dziennikarz.

W wywiadzie z Harmutem Kliemtem dla Liberty Fund, de Jasay tak opisywał te wydarzenia:

Pamiętam, że dochodziłem do momentu, w którym dosłownie bałem się, że będę chodził głodny — w najbardziej dosłownym sensie tego słowa. Miałem takie spotkanie… Szukałem pracy… bez większej nadziei… jakiejkolwiek pracy. Znalazłem się w obliczu przedstawiciela nowej władzy — komunisty, który miał możliwość dania mi pracy lub odmówienia mi jej. I oto on… potężny, cielisty, muskularny człowiek, piękny, w garniturze z gabardyny i jedwabnej koszuli. I oto ja… chuderlawa, marna, drżąca… osoba… Powiedział mi w trakcie rozmowy: “Ty i tobie podobni nigdy nie dostaniecie pracy w tym kraju”. I to odcisnęło piętno na mnie.

Źródło: Hartmut Kliemt: Rozmowa z Anthonym de Jasay

W pierwszych dwóch latach po wojnie, majątek jego rodziców został znacjonalizowany i rozparcelowany między lokalnych rolników (te działki z kolei zostały później znów znacjonalizowane i przekształcone w kołchozy). Jasay został pozbawiony w ten sposób środków do życia. Sytuacja materialna zmusiła go do ucieczki z kraju w 1948 r. Jego rodzina nie mogła uciec z nim. Jego matce zdrowie nie pozwalało na to, więc obydwie starsze siostry postanowiły zostać, żeby się nią opiekować.

Były to ciężkie czasy dla 23-letniego Jasaya. Jak ujął to w wywiadzie:

Głód albo wyjazd, taka była alternatywa. Oczywiście chciałem pracować, ale perspektywy były ponure.

Źródło: Gespräch mit Anthony de Jasay. Teil II, Schweizer Monat

Jasay przekroczył zieloną granicę z Austrią z trzema przyjaciółmi przy pomocy lokalnych leśników. Zabrał ze sobą jedynie ubrania, które miał na sobie i cztery złote monety. W Austrii znalazł pracę w banku, który obsługiwał amerykańskie siły okupacyjne — American Express w Salzburgu. Następnie przez dwa lata pracował bezpośrednio dla amerykańskiej armii. Pozwoliło mu to opanować angielski w biegłym stopniu. W tym czasie Jasay wziął ślub z pierwszą żoną Valerie (Vali) Szunyogh (†2009), która również była Węgierką.

Po emigracji Jasay nie mógł odwiedzić rodziny na Węgrzech aż do 1964 r. W późniejszych latach utrzymywał stały kontakt korespondencyjny i telefoniczny z rodziną.

Jasay z żoną chciał wyjechać z Austrii do USA, ale nie mógł znaleźć nikogo, kto by poręczył affidavit of support (zaprzysiężone oświadczenie o wsparciu od sponsora zastępczego). Ostatecznie zdecydowali się wyemigrować do kraju, w którym czuli się najmniej nieproszeni — do Australii. Podróż została sfinansowana przez Międzynarodową Organizację Uchodźców przy ONZ.

Przybyli do Australii w 1950 roku i na początku pracowali przy zbiorach — do których rząd przypisywał nowoprzybyłych imigrantów. Praca na roli była ciężka i doskwierał im upał. Po bliższym poznaniu członków węgierskiej emigracji, Jasay zaczął pracować dla katolickiej organizacji Krzyż Południowy, założonej przez węgierskiego jezuitę Ferenca Forrása. W Australii urodził się jego pierwszy syn — Anthony Paul de Jasay.

Następnie Jasay znalazł pracę w dziale księgowości dużej spółdzielni rolniczej w Perth. Tam dał się poznać jako zdolny poliglota i zaczął podlegać bezpośrednio pod prezesa spółdzielni, gdzie pracował przez trzy lata. Nowa pozycja umożliwiła mu podjęcie studiów zaocznych z ekonomii na University of Western Australia. Uczęszczał jedynie na wieczorne seminarium o ekonomii Alfreda Marshalla, które prowadził angielski ekonomista Wilfred Dowsett. Poza nim było tam tylko trzech innych studentów.

Co roku University of Western Australia przyznawało stypendium Hackett Scholarship, które finansowało dalszą edukację na studiach doktoranckich na dozwolonym uniwersytecie na świecie. Jasay wygrał to stypendium w 1955 r. i wybrał Uniwersytet Oksfordzki.

Jasay wysłał swój artykuł do ekonomisty Sir Dennisa H. Robertsona z Cambridge, który był pod wielkim wrażeniem jego jakości. Robertson wiedział o stażach w Nuffield College i napisał do dziekana, polecając Jasaya jako mocnego kandydata. Kolegium nie wybrałoby studenta bez wywiadu, a australijskie stypendium nie wystarczyło, by uzasadnić spekulacyjną podróż. Ale Jasay zawsze był przygotowany na podjęcie dużego ryzyka.

Po dwuletnim stypendium Jasay został wybrany na pracownika naukowego (research fellow) na Nuffield College na pięcioletni okres. Na początku jego promotorem był Roy Harrod, który we wcześniejszych latach współpracował z Johnem Maynardem Keynesem i opublikował jego oficjalną biografię w 1951 roku. Jednak w wyniku tego, że Jasay w swojej pracy atakował model Keynesa i niechęci Harroda do cudzoziemców, po kilku miesiącach Jasay zmienił promotora. Został nim John Hicks, późniejszy laureat nagrody Nobla z ekonomii. Prace Hicksa, choć go bardzo podziwiał jako ekonomistę i naukowca, również przyczyniły się do upowszechnienia i rozwoju teorii Keynesa, co zniechęcało Jasaya do pracy nad swoją rozprawą doktorską. Na Nuffield College Jasay poznał brytyjskiego ekonomistę, I.M.D. Little’a, z którym przyjaźnił się przez kolejne 50 lat.

W ciągu tych pięciu lat Jasay był w stanie opublikować szereg artykułów naukowych, głównie o makroekonomicznej polityce monetarnej, w najlepszych i najbardziej prestiżowych czasopismach w dziedzinie ekonomii: w „Review of Economic Studies”, w „Oxford Economic Papers”, w „Journal of Political Economy” oraz dwukrotnie w „Economic Journal”. Jasay specjalizował się w analizie zachowania banków. Uważał, że analiza firm nadmiernie skupia się na przepływach pieniężnych, a niewystarczająco na kapitale. Bilanse były dla niego równie ważne co rachunek zysków i strat.

W tym okresie pracował jako asystent na University College i uczył studentów ekonomii. Próbował dwa razy znaleźć stałe zatrudnienie na Oksfordzie, jednak dwa razy został odrzucony. W świetle jego osiągnięć akademickich, a zwłaszcza listy publikacji, było to dwuznaczne. Wedle zdania I.M.D. Little’a, wybrani kandydaci byli gorsi od Jasaya i prawdopodobnie lewicowy ekonomista, późniejszy członek Izby Lordów, Thomas Balogh miał wpływ na odrzucenie Jasaya z powodu jego prawicowych poglądów. Zniechęcony tymi wydarzeniami, w końcu opuścił Oksford w 1961 r.

W 1962 r. pod naciskiem swojej pierwszej żony oraz zachęcony perspektywą finansowej niezależności, przeniósł się do Paryża, gdzie został bankierem inwestycyjnym w małym banku Alexanders, który stanowił konsorcjum założone przez 12 banków z 12 różnych krajów. Językiem operacyjnym był angielski. Praca Jasaya polegała na analizie i badaniu firm pod względem inwestycyjnym. Często wtedy podróżował (m.in. w kilku europejskich krajach oraz USA). Konsorcjum rozrosło się dość szybko i zaczęło zatrudniać ponad sto osób, a Jasay został wice-dyrektorem.

W Paryżu pod koniec lat 60-tych Jasay rozwiódł się i ponownie ożenił z Francuzką Isabelle de La Borde-Caumont, z którą miał dwójkę dzieci: Gabrielle de Jasay oraz Sàndor de Jasay.

Przez kilka lat wszystko w jego karierze przebiegało pomyślnie, aż doszło do napięć z francuskim dyrektorem konsorcjum. Konflikt urósł do tego stopnia, że właściciele firmy musieli zdecydować kogo zwolnić — decyzja padła na Jasaya. Kilka miesięcy potem konsorcjum upadło i zostało rozwiązane.

Następnie Jasay założył firmę (na kształt dzisiejszych funduszy hedgingowych) i zaczął pracować na swój własny rachunek. Firma działała od 1972 do 1974 r. Jasay w tym czasie m.in. współpracował przy fuzji dwóch dużych europejskich firm ubezpieczeniowych. Odniósł finansowy sukces i pierwszy raz w życiu miał solidną sytuację finansową.

Od 1974 r. został niezależnym inwestorem indywidualnym na giełdzie. Strategia de Jasaya opierała się na instrumentach pochodnych i potencjalnie była bardzo zyskowna, ale także bardzo ryzykowana. Spekulował na tyle skutecznie, że w 1979 roku przeszedł na wcześniejszą emeryturę osiedlając się w wiosce Janville (koło Paluel) u wybrzeży Normandii, w domu odziedziczonym przez jego drugą żonę. Jasay mieszkał tam ponad 30 lat. Jego dom był otoczony ponad jednohektarowym ogrodem. Tam też urodził mu się syn i córka z drugiego małżeństwa.

Odwrócenie jego giełdowej passy przyszło na początku lat 80-tych. Jasay zainwestował większość swoich pieniędzy w duże złoża gazu ziemnego w Oklahomie. Projekt rozpoczął się obiecująco, ale później napotkał trudności geologiczne, utknął i ostatecznie okazał się fiaskiem. Z finansowego punktu widzenia konsekwencje były poważne — Jasay stracił większość swojego majątku.

Jasay w wywiadzie opisał konsekwencje tych wydarzeń bez rozgoryczenia:

Sukces prawdopodobnie opiera się w 80% na zbiegu okoliczności lub sprzyjających okolicznościach. W moim życiu zawsze były to 80% sprzyjających okoliczności i 20% własnych aktywów. Zwykle źle widzimy te proporcje i przykładamy zbyt dużą wagę do własnych umiejętności i kreatywności. Jeśli wtedy straciłem dużo pieniędzy, to nie dlatego, że nagle byłem głupszy niż wcześniej. Może przypadek i okoliczności odegrały w moim przypadku większą rolę niż u innych. W każdym razie jestem przekonany, że takie nieprzewidywalne elementy są kluczowe w większości przypadków — i że wszelkie próby ich kontrolowania muszą się nie powieść.

Źródło: Gespräch mit Anthony de Jasay. Teil III, Schweizer Monat

Choć mieszkał we Francji 57 lat i mówił z żoną i dziećmi po francusku, to nigdy nie czuł się związany z Francją. Emocjonalnie i prawnie (miał brytyjskie obywatelstwo) związany był z Anglią. Nie był jednak nacjonalistą, bliższa była mu raczej koncepcja angielskiego dżentelmena i obywatela świata.

Jasay był wielbicielem dzieł Anthony’ego Trollope’a. Szczególnie podziwiał w nich ideał dżentelmena. Zgadzał się z poglądem Shirley Letwin, że postać Madame Max Goesler z powieści Anthony’ego Trollope’a były nie tylko kobiecym wcieleniem dżentelmena, ale reprezentowały ideał niemal do perfekcji. To, że Jasay pomyślał o wzorcu „dżentelmena” w kategoriach neutralnych względem płci, z pewnością nie było spowodowane poprawnością polityczną. Dla politycznej poprawności zachowywał ironiczną pogardę w swoich pracach — jak w charakterystycznie eleganckim wstępnym przypisie do jego książki „Social Contract, Free Ride”: „Gdziekolwiek mówię ‚on’ lub ‚mężczyzna’, tak naprawdę mam na myśli ‚ona’ lub ‚kobieta’.” Ekonomista i filozof libertariański Murray Rothbard powiedział raz, że ta książka jest warta swojej ceny, choćby dla tego jednego przypisu.

Choć Jasay początkowo specjalizował się w ekonomii, później w kręgu jego zainteresowań stanęła filozofia polityczna. Jego pisma często dotyczą obu tych sfer. Opublikował dziesięć książek, część z nich została przetłumaczona (w sumie na sześć języków).

Gdy Jasay na początku lat 80-tych stracił większość swojej fortuny na giełdzie, postanowił porzucić rolę inwestora i poświęcić się pisaniu. Zawsze czuł potrzebę napisania książki krytykującej państwo (nie tylko w jego sowieckiej postaci, która spowodowała w jego życiu tyle cierpień, ale państwo w ogóle, jako byt niebezpieczny dla społeczeństwa sam w sobie, także w jego demokratycznej postaci). Manuskrypt jego pierwszej książki „The State” („Państwo”) został napisany w stosunkowo krótkim czasie w latach 1983-84. W 1985 r. książka została wydana. Impulsem do jej napisania była tocząca się w Polsce rewolucja Solidarności:

(…) być może pamiętasz, we wczesnych latach 80-tych była bardzo rewolucyjna sytuacja w Polsce — ruch Solidarność, itd. Doszło do tego, że mogłeś naprawdę realistycznie powiedzieć, że 99,9% ludności, w tym członkowie Partii, było przeciwko reżimowi i gdyby mogli to chętnie by go obalili… ale nie mogli… Jak to ująłem, armia okupowała swój własny kraj — tj. polska armia okupowała Polskę i trzymała ją na smyczy. Łatwo powiedzieć, że to nie zadziałałoby, jeśli wojska rosyjskie nie byłyby na granicy, które były dla tych ludzi pewnego rodzaju ostatecznością.

Ale nadal to była struktura, którą uważam za fascynującą, że wszyscy są przeciwko reżimowi, a mimo to reżim się utrzymuje. Wtedy powiedziałem sobie: muszę to opisać, muszę to opracować. I tak powstało The State.

Źródło: Hartmut Kliemt: Rozmowa z Anthonym de Jasay

Przypadkowo książka ta wpadła w ręce Noblisty Jamesa M. Buchanana. „The Sate” było reklamowane w Times (London) Literary Supplement na początku 1985 r. Choć zwykle tego nie robił, Buchanan zamówił książkę zachęcony jej opisem. Książka była dla niego pozytywnym zaskoczeniem — nieznany autor, prowokujący do refleksji argument i oryginalny styl. Buchanan postanowił skontaktować się z autorem i zaprosić go na seminarium akademickie zorganizowane przez LIberty Fund 9 lipca 1986 r. w Fairfax, w USA.

Jasay wspominał o tych wydarzeniach tak:

Nie było żadnego powodu, dla którego ktokolwiek miałby zwracać jakąkolwiek uwagę na tę książkę, z wyjątkiem najważniejszego człowieka czynu, który sprawił, że została zauważona. Był nim Jim Buchanan. Były dwie czy trzy inne osoby, ale mniej wpływowe. Jim Buchanan (a) zaprosił mnie do Mont Pelerin Society i zostałem jego członkiem — było mi bardzo miło — oraz (b) zaprosił mnie na seminarium w Ameryce, gdzie spotkałem kilku uczonych. Jak przypuszczam, zyskałem trochę uznania w świecie akademickim dzięki spotkaniom zaaranżowanym przez Jamesa Buchanana, wobec którego mam wielki dług.

Źródło: Hartmut Kliemt: Rozmowa z Anthonym de Jasay

James Buchanan napisał recenzję „The State” w czasopiśmie akademickim „Public Choice”, w której wyrażał uznanie dla jego „twardej jak krzemień” analizy. Książka opisuje państwo tak, jak ekonomiści opisują firmę — jako celowego aktora. Podczas gdy firma maksymalizuje zyski, państwo maksymalizuje władzę dyskrecjonalną — tj. władzę, która jest potrzebna dzierżawcom państwa (rządowi) do osiągnięcie dowolnego ostatecznego celu, po który mogą chcieć sięgnąć. Teoria de Jasaya wyjaśnia, dlaczego rząd nie może zostać ograniczony i dlaczego podlega ciągłej ekspansji.

W „Social Contract, Free Ride: A Study of the Public Goods Problem” (1989), drugiej jego książce, Jasay krytykuje powszechne przekonanie, że stosowanie środków przymusu przez państwo jest niezbędne do produkcji dóbr publicznych. „Problem dóbr publicznych”, rzekoma zawodność rynku, ma potencjalne dobrowolne rozwiązania, nawet w warunkach ogólnego „egoizmu”.

„Choice, Contract, Consent” (1991) jest książką, która wykłada doktrynę liberalną, opartą na solidnej podstawie epistemologicznej i logicznej, pozbawionej wszelkiej retoryki i sentymentu. Liberalizm Jasaya jest osadzony na kilku aksjomatach wyboru (najważniejszy jest ten, że tylko jednostki mogą działać, a zatem i wybierać) oraz pewnych warunków umożliwiających współżycie ludzkie. Najważniejszym z tych warunków jest przesłanka wolności, własności i niewinności, która oparta jest na argumencie czysto logicznym: domniemanie, iż wszyscy mają swobodę działania, jak uważają to za stosowne, o tyle, o ile nikt inny nie wnosi uzasadnionego sprzeciwu (tzn. uzasadnionego w konkretnym społeczeństwie w określonym okresie czasu). Inne zasady to „wszelka własność jest prywatna”, „obietnice muszą być dotrzymywane” i „kto pierwszy, ten lepszy”. Model społeczny, który Jasay wywodzi z tych zasad, jest bliski anarchii.

„Against Politics” (1997) atakuje wybór kolektywny i jego rzekomą konieczność zastępowania wyborów indywidualnych. W dziele tym Jasay stara się zburzyć to, co uważa za iluzoryczne koncepcje łagodnych rządów konstytucyjnych i możliwość istnienia rządu ograniczonego. Pokazuje, że głęboko zakorzenione konwencje dotyczące deliktów, umów i własności mogą działać jak przymusowe prawa i utrzymywać ład, co jest równoznaczne z uporządkowaną anarchią.

W „Justice and Its Surroundings” (2002) Jasay wykłada teorię sprawiedliwości wywiedzioną z wolności, swobodnie przyjętych zobowiązań oraz krzywd odrzuconych zwyczajowo. W teorii tej tylko niesprawiedliwe działania mogą wytworzyć niesprawiedliwość, i w przeciwieństwie do twierdzeń obecnie dominujących teoretyków „sprawiedliwości społecznej”, że nierówność dochodu i majątku nie jest niesprawiedliwa.

W kolejnych latach Jasay opublikował zbiór artykułów (głównie prasowych) w języku niemieckim: „Liberale Vernunft, Soziale Verwirrung” (2009); oraz dwa zbiory swoich artykułów naukowych: „Political Philosophy, Clearly: Essays on Freedom and Fairness, Property and Equalities” (2010) oraz „Social Justice and the Indian Rope Trick” (2014).

Jasay napisał również dziesiątki artykułów publicystycznych, głównie po angielsku, ale także po francusku i niemiecku (m.in. w Wall Street Journal, Neue Zürcher Zeitung, Le Monde, Weltwoche, Schweizer Monatshefte, Frankfurter Allgemeine Zeitung). Pisał comiesięczne felietony zatytułowane „Thinking Straight” (dawniej „Reflections from Europe”) na łamach portalu The Library of Economics and Liberty (należącej do think tanku Liberty Fund) — od 22 kwietnia 2002 r. do 1 stycznia 2018 r., Jasay napisał 177 tekstów, które później zostały przedrukowane (wraz z artykułami z prasy) w książkach: „Political Economy, Concisely: Essays on Policy that does not work and Markets that do” (2009) oraz „Economic Sense and Nonsense: Reflections from Europe, 2008–2012” (2014).

Autor „The State” uważał, że nie należy do żadnej „szkoły” ekonomicznej czy filozoficznej. Choć w młodości studiował ekonomistów szkoły austriackiej/wiedeńskiej (Mengera, Böhm-Bawerka, von Wiesera), a w późniejszych latach wiele osób utożsamiało go z tym nurtem (m.in. Stephen Kinsella w swojej recenzji Against Politics [Quarterly Journal of Austrian Economics (Vol. 1, No. 3, Fall 1998)]), to on sam się od tego odżegnywał. Najbliżej mu było do neoklasycznej szkoły w ekonomii oraz szkoły wyboru publicznego (choć był wobec obydwu kierunków wysoce krytyczny w wielu kwestiach). Czerpał obficie z najnowszych osiągnięć teorii gier (zwłaszcza prac Johna Nasha).

Podobnie w filozofii, Jasay inspirował się głównie dziełami Davida Hume’a (zwłaszcza III księgą „Traktatu o naturze ludzkiej”), cenił Frederica Bastiata za błyskotliwą publicystkę ekonomiczną (a także za odkrycie kosztu alternatywnego w eseju „Co widać i czego nie widać?”), w filozofii nauki i epistemologii utożsamiał się z falsyfikacjonizmem i krytycznym racjonalizmem Karla Poppera (choć odrzucał jego demokratyczną filozofię polityczną). Jasay krytykował utylitaryzm i konsekwencjalizm z pozycji deontologicznego „minimalizmu” etycznego.

Jasay nie lubił terminów „klasyczny liberalizm” (który przedstawia liberalizm jako staroświecki) oraz „libertarianizm” (który kojarzył mu się z permisywizmem). Nie uważał się nawet za liberała — określał swoją filozofię jako „kapitalistyczną” i opartą na „uporządkowanej anarchii”.

Jak sam to ujął w wywiadzie dla Hayek Club Zurich:

Wiele osób nazwało mnie „klasycznym liberałem”, a ja nadal nie jestem gotowy na zaakceptowanie tej etykiety. Etykieta taka jak „klasyczny liberalizm” może być przydatna do odróżnienia jednej wersji liberalizmu od innej, czy to „liberalizmu amerykańskiego”, „liberalizmu narodowego”, „liberalizmu socjalnego”. Wszystkie te liberalizmy zawierają jednak pewne podstawowe reguły, według których wybór społeczny staje się prawomocny i akceptowany zarówno przez tych, którzy go popierają, jak i przez tych, którzy akceptują go pomimo przeciwnych preferencji. Taką podstawową zasadą wyboru społecznego jest podejmowanie wiążących decyzji przez większość, pomimo niechęci mniejszości do nich. Podstawowa reguła może zawierać reguły uzupełniające, które czynią ją nieważną w pewnych sytuacjach. Innymi słowy, podstawowa reguła może być uzupełniona o wyjątki. Niektóre konstytucje są ładniejsze od innych. Nawet najmilsze konstytucje, na przykład angielska i amerykańska, mają przynajmniej jedną podstawową regułę, taką jak rządy suwerenne króla lub rządy większości, zgodnie z którymi jedna część społeczeństwa jest zobowiązana robić to, czego nie popiera lub nie lubi. Klasyczny liberalizm jest jak inne liberalizmy, z wyjątkiem tego, że jest milszy i bardziej akceptowalny zgodnie z preferencjami niektórych. W rzeczywistości uważam, że klasyczny liberalizm jest milszy niż większość innych liberalizmów (por. mój esej „How many Cheers For Classical Liberalism?”), ale nigdy w pełni go nie zaakceptuję ani nie przyjmę, ponieważ zawiera on regułę, zgodnie z którą jedna część społeczeństwa narzuca swoje rządy innej części. Z kolei zamiast liberalizmu w jakiejkolwiek formie, moja filozofia polityczna jest zbudowana na koncepcji „uporządkowanej anarchii”.

Christoph Frei, Interview with the Hungarian philosopher Anthony de Jasay

Jako filozoficzny anarchista (ale nie polityczny) uważał, że państwo pozbawione jest legitymizacji (nie istnieje moralne i ekonomiczne uzasadnienie dla państwowego przymusu), ale nie da się w istniejących warunkach społecznych go obalić i oczekiwać lepszego porządku społecznego. Jako anty-demokrata, uważał, że pośrednim rozwiązaniem między dzisiejszym państwem a uporządkowaną anarchią, jest liberalna monarchia lub quasi-dyktatura wraz z systemem cenzusów wyborczych (jako historyczny przykład dobrego rządu przywoływał m.in. plutokratyczny system polityczny Republiki Weneckiej, który nie tylko był stabilny, ale i bardziej efektywny od swoich konkurentów przez ponad 800 lat).

Jasay był aktywny jako pisarz i publicysta niemal do końca swojego życia. W ostatnich dziesięciu latach zaczął podupadać na zdrowiu. Niemal całkowicie stracił wzrok. Był w stanie przeczytać nagłówek „Financial Timesa” przy użyciu podświetlanej lupy, ale artykuł musiała mu czytać żona. Pisał przy pomocy specjalnej, powiększonej klawiatury. Żona sprawdzała jego teksty. W tym czasie słuchał dużo radia: brytyjskiego BBC oraz francuskiego Europe 1.

Anthony de Jasay zmarł 23 stycznia 2019 r. po ciężkiej chorobie. Osierocił żonę (Isabelle née de La Borde-Caumont), trójkę dzieci (Anthony, Gabrielle oraz Sàndor) i szóstkę wnuków (Nicholas, George, Théodora, Adélaïde, Olivier oraz Amélie).


Źródła:


Autor: Tomasz Kłosiński